Tydzień

„Rozkład tygodnia”, dzień po dniu

Kuchnia pracuje codziennie od piętnastej, stoły zapalają się o osiemnastej, a każdy dzień ma własny rytm. Plan podajemy bez dat, bo zmienia się tylko wtedy, gdy zmieni się pogoda na szlakach.

Siedem dni

„Co w który dzień”

DzieńOd którejCo się dzieje
poniedziałek18:00Spokojne stoły i nauka blackjacka z Waldemarem Kowalewskim. Kuchnia podaje zupę dnia już od piętnastej, więc można zjeść wcześniej i usiąść do gry z pełnym brzuchem i suchymi skarpetami.
wtorek18:00Dzień ruletki. Krupier objaśnia pola, kolory i kolejność ruchów kulki, a każdy chętny dostaje kilka próbnych rzutów. Przy drugim stole toczą się w tym czasie rozdania pokera dla początkujących.
środa18:00Wieczór bez pośpiechu: wszystkie pięć stołów otwartych, krupierzy do dyspozycji, herbata z malinami na bocznym stoliku. Dobry termin dla grup, które chcą spróbować wszystkiego po trochu.
czwartek19:00Turniej Texas Hold'em na żetonach. Zapisy do osiemnastej, szkolenie dla początkujących o osiemnastej trzydzieści, losowanie miejsc o dziewiętnastej. Finał kończy się zwykle przed dwudziestą trzecią.
piątek18:30Wszystkie stoły otwarte, w sali jadalnej komplet. Rezerwacja stolika na kolację jest w piątki prawie obowiązkowa, bo goście przyjeżdżają po pracy i szukają ciepła, zanim zacznie się weekend.
sobota18:30Większy turniej z finałem o dwudziestej drugiej. Dla tych, którzy wolą patrzeć, ustawiamy fotele wokół stołu finałowego, a kuchnia podaje do późna zupę dnia i szarlotkę z lodami.
niedziela17:00Długa kolacja i partie bez pośpiechu. Kuchnia gotuje pierogi, a krupierzy odpoczywają od turniejów; goście grają dla samej gry, nie dla kolejności w tabeli.
święta i ferie15:00Lokal pracuje w zwykłych godzinach, ale kuchnia przygotowuje rozszerzoną kartę z potrawami świątecznymi i dodatkową zupą dnia. Turnieje przesuwamy czasem o godzinę, o czym informujemy przy drzwiach i telefonicznie.

Wtorek jest dla mnie jak mały urlop: spokojna kolacja, jedna partia blackjacka i trzecia herbata z malinami. Plan tygodnia wisi w holu od lat i wciąż się zgadza, co w górach jest rzadkością.

Jan, od lat tu wracam
Jak czytać plan

„Godzina to początek gry”

Kucharz w białym stroju stojący w kuchni

Godzina w tabeli oznacza początek gry przy stołach, nie początek pracy lokalu. Kuchnia otwiera się o piętnastej i od tej chwili można usiąść w sali jadalnej, zamówić zupę, wysuszyć kurtkę przy piecu i spokojnie poczekać na pierwsze rozdanie. Kto przychodzi o osiemnastej z rezerwacją na kolację, ma zwykle najlepszy start wieczoru.

Plan może się zmienić z dnia na dzień, gdy zmienia się pogoda. Podczas gwałtownej zimy część gości zostaje w mieście dłużej niż planowała, a my otwieramy stoły wcześniej. W upalne popołudnia, gdy szlaki są pełne, przesuwamy kolację na nieco później. O każdej zmianie informujemy przy drzwiach i w rozmowie telefonicznej, nigdy w ostatniej chwili.

Wszystkie wieczory są przeznaczone dla osób pełnoletnich i odbywają się wyłącznie w lokalu. Nie prowadzimy żadnej gry przez internet, nie przyjmujemy zakładów i nie wypłacamy wygranych. Żetony, którymi się gra, nie mają wartości w pieniądzach, a ich jedyną funkcją jest liczenie rozdań. Reszta tygodnia to kuchnia, sukno i herbata.

Dla grup, które przyjeżdżają na kilka dni, najlepszym rozwiązaniem jest zarezerwować jeden wieczór turniejowy i jeden spokojny. Czwartek lub sobota to dni dla tych, którzy lubią napięcie i oklaski, a poniedziałek, wtorek, środa i niedziela to dni dla tych, którzy wolą cichą grę i rozmowę. Hostessa pomoże ułożyć tydzień tak, żeby każdy z członków grupy znalazł coś dla siebie.