„Rozkład tygodnia”, dzień po dniu
Kuchnia pracuje codziennie od piętnastej, stoły zapalają się o osiemnastej, a każdy dzień ma własny rytm. Plan podajemy bez dat, bo zmienia się tylko wtedy, gdy zmieni się pogoda na szlakach.
Wtorek jest dla mnie jak mały urlop: spokojna kolacja, jedna partia blackjacka i trzecia herbata z malinami. Plan tygodnia wisi w holu od lat i wciąż się zgadza, co w górach jest rzadkością.
Jan, od lat tu wracam
„Godzina to początek gry”

Godzina w tabeli oznacza początek gry przy stołach, nie początek pracy lokalu. Kuchnia otwiera się o piętnastej i od tej chwili można usiąść w sali jadalnej, zamówić zupę, wysuszyć kurtkę przy piecu i spokojnie poczekać na pierwsze rozdanie. Kto przychodzi o osiemnastej z rezerwacją na kolację, ma zwykle najlepszy start wieczoru.
Plan może się zmienić z dnia na dzień, gdy zmienia się pogoda. Podczas gwałtownej zimy część gości zostaje w mieście dłużej niż planowała, a my otwieramy stoły wcześniej. W upalne popołudnia, gdy szlaki są pełne, przesuwamy kolację na nieco później. O każdej zmianie informujemy przy drzwiach i w rozmowie telefonicznej, nigdy w ostatniej chwili.
Wszystkie wieczory są przeznaczone dla osób pełnoletnich i odbywają się wyłącznie w lokalu. Nie prowadzimy żadnej gry przez internet, nie przyjmujemy zakładów i nie wypłacamy wygranych. Żetony, którymi się gra, nie mają wartości w pieniądzach, a ich jedyną funkcją jest liczenie rozdań. Reszta tygodnia to kuchnia, sukno i herbata.
Dla grup, które przyjeżdżają na kilka dni, najlepszym rozwiązaniem jest zarezerwować jeden wieczór turniejowy i jeden spokojny. Czwartek lub sobota to dni dla tych, którzy lubią napięcie i oklaski, a poniedziałek, wtorek, środa i niedziela to dni dla tych, którzy wolą cichą grę i rozmowę. Hostessa pomoże ułożyć tydzień tak, żeby każdy z członków grupy znalazł coś dla siebie.